Pozornie leniwe sobotnie południe. Ale to tylko złudzenie. W stajni od samego rana trwa niezwyczajny ruch i ożywienie. Konie są starannie czyszczone, przystrajane, zaplatane są grzywy i ogony, zakładane owijki. Jeźdźcy odświętnie ubrani czekają na moment, w którym wyprowadzą swoje wierzchowce na padok. W końcu imieniny świętego Huberta zdarzają się tylko raz w roku. Jak zwykle wszyscy martwią się o pogodę, ale okazuje się, że niepotrzebnie. Lekki deszcz, który zrosił ziemię rano minął zanim konie wyszły ze stajni. Pogoda nam sprzyja. Humory też. Otoczeni gromadą widzów towarzyszących nam w bryczkach, po przywitaniu przez Prezesa Zarządu rozpoczynamy coroczny Bieg Świętego Huberta...
|
HUBERTUS 2007 w STADNINIE KONI GOLEJEWKO
|